Dzisiaj mam przeczucie , że w końcu sobie kogoś znajdę, bo cały czas jestem sama . Momentami już nie mogę wytrzymać to takie ciężkie dla mnie . Czasami mam wrażenie że nie jestem mikomu potrzebna i zastanawiam się nad zrobieniem sobie krzywdy .
Ok wejdę jeszcze szybko na gadu i sprawdzę czy ktoś nie napisał . Po zalogowaniu się dostałam wiadomość od jakiegoś Marcina . Postanowiłam że odpisze .
R: Hej :) Co tam ?
M: Hej ;D A spoko a u ciebie ?
R: Wszystko Ok :) Dlaczego do mnie napisałeś ? Przecież ja jestem taka brzydka , że nikt nie chce ze mną pisać :(
Nagle nie odpisywał . Zastanawiałam się dlaczego ? Czy napisałam coś nie tak ? Po paru minutach przyszła wiadomość :
M: Wcale nie jesteś brzydka , jesteś najpiękniejszą kobietą na świecie ;* ;D.
Później zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim co nam na myśl . A potem zaczeliśmy sobie wysyłać same buziaki i serduszka . I wtedy pomyślałam, że ja chyba się w nim zauroczyłam. Mam nadzieję że będziemy razem .
Następnego dnia gdy się obudziłam , to cały czas myślałam o tym Marcinie . Tak bardzo bym się cieszyła gdybyśmy się chociaż raz się spotkali . Wychodząc do szkoły mama mnie zaczepiła i się spytała :
- Roksano , co ty dzisiaj jakaś taka rozkojarzona ?
- No bo widzisz mamo jest taki jeden chłopak , na imię ma Marcin i ja chyba się w nim zauroczyłam.
- To bardzo się cieszę , a ile ma lat ?
- 17
- No to nie jest tak źle , tylko rok różnicy . a jak się poznaliście ?
- Yyy.. Znaczy to jest tak że my ani razu się nie widzieliśmy .
- to powiedz skąd go znasz ?
- Z internetu .
I wtedy zaczeła się wielka awantura . Mama zaczeła gadać te swoje pouczające głupoty .
Ciekawe po co ona wgl to mówi skoro i tak jej nie posłucham . Ona doskonale o tym wie .
Po tym durnym gadaniu poszłam do swojego pokoju i włączyłam komputer , bo myślałam że może bd Marcin na gg i z nim sobie popisze . No ale jednak okazało się co innego . Byłam troszkę zawiedziona bo tak bardzo na niego liczyłam i miałam nadzieję , że może po chwili się pojawi. Troszkę zrobiło mi się smutno . No ale mówi się trudno . Gdy tak się smuciłam po chwili przyszedł sms od Weroniki napisała mi czy możemy się spotkać ja jej odpisałam że tak już idę do niej .
M: Wcale nie jesteś brzydka , jesteś najpiękniejszą kobietą na świecie ;* ;D.
Później zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim co nam na myśl . A potem zaczeliśmy sobie wysyłać same buziaki i serduszka . I wtedy pomyślałam, że ja chyba się w nim zauroczyłam. Mam nadzieję że będziemy razem .
Następnego dnia gdy się obudziłam , to cały czas myślałam o tym Marcinie . Tak bardzo bym się cieszyła gdybyśmy się chociaż raz się spotkali . Wychodząc do szkoły mama mnie zaczepiła i się spytała :
- Roksano , co ty dzisiaj jakaś taka rozkojarzona ?
- No bo widzisz mamo jest taki jeden chłopak , na imię ma Marcin i ja chyba się w nim zauroczyłam.
- To bardzo się cieszę , a ile ma lat ?
- 17
- No to nie jest tak źle , tylko rok różnicy . a jak się poznaliście ?
- Yyy.. Znaczy to jest tak że my ani razu się nie widzieliśmy .
- to powiedz skąd go znasz ?
- Z internetu .
I wtedy zaczeła się wielka awantura . Mama zaczeła gadać te swoje pouczające głupoty .
Ciekawe po co ona wgl to mówi skoro i tak jej nie posłucham . Ona doskonale o tym wie .
Po tym durnym gadaniu poszłam do swojego pokoju i włączyłam komputer , bo myślałam że może bd Marcin na gg i z nim sobie popisze . No ale jednak okazało się co innego . Byłam troszkę zawiedziona bo tak bardzo na niego liczyłam i miałam nadzieję , że może po chwili się pojawi. Troszkę zrobiło mi się smutno . No ale mówi się trudno . Gdy tak się smuciłam po chwili przyszedł sms od Weroniki napisała mi czy możemy się spotkać ja jej odpisałam że tak już idę do niej .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz